sobota, 28 września 2013

Recenzja "Pocałunków z piekła"

Wybaczcie, że dawno nic nie dodawałam, ale niestety nie mam czasu na czytanie, więc będę dodawać recenzje niestety rzadziej.
Autorki:
Kristin Cast, Richelle Mead, Alyson Noël, Kelley Armstrong

Tytuł oryginału:
Kisses from Hell

Wydawnictwo:
Amber

Moja ocena:
8,5/10








Dziewczyna, której pocałunek może przywrócić życie.
Wampirzyca, która musi zaufać tajemniczemu chłopakowi
Zakochani z dwóch różnych światów, których muszą się wyrzec dla uczucia
Nieśmiertelni kochankowie, którzy dla miłości zaryzykują swą nieśmiertelność
Wampir zauroczony śmiertelniczką niebezpieczną dla niego jak blask słońca…
Ten, kto zasmakował zakazanego pocałunku, zapłaci za chwilę zapamiętania własną duszą – jak młodzi bohaterowie opowiadań najmodniejszych dziś twórczyń paranormalnych romansów.

"Pocałunki z piekła" to kolejny tom opowiadań stworzonych przez najpopularniejsze autorki historii paranormalnych. Każda z krótkich historii opowiada historię wielkiej miłości. Czasem jest to uczucie między zwykłym śmiertelnikiem, a krwiopijcą, a czasem między dwoma wampirami.

Przyznam się szczerze, iż nie czytałam wcześniejszych tomów. Jednak nie mam wyrzutów sumienia, ponieważ owe historie nie są ze sobą powiązane w żaden sposób, czyli nie trzeba znać innych części, żeby móc przeczytać następne. Jak dla mnie jest to spory plus.

Książka jest pisana różnymi narracjami ze względu na to, iż ma kilka autorek. Czasem jest to narracja pierwszoosobowa, a czasami trzecio. Mimo to, nie jest to jakaś bardzo upierdliwa rzecz i wręcz wzbogaca książkę.

Osobiście "Pocałunki z piekła" bardzo mi się spodobały i z pewnością sięgnę po inne tomy.

1 komentarz:

  1. Hmm... Takie książki nie przypadają mi do gustu, więc raczej nie skorzystam :)
    Pozdrawiam Serdecznie!

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń