niedziela, 8 września 2013

Recenzja "Wieczni wygnańcy"

Autor:
C. L. Smith

Tytuł oryginału:
Eternal

Wydawnictwo:
Amber

Moja ocena:
9/10




Anioł wygnany z nieba i dziewczyna wygnana z ziemi połączeni wieczną miłością.
Zachariasz zrobiłby dla Mirandy wszystko. To dla niej łamie zasadę, jakiej aniołom stróżom nigdy łamać nie wolno: przybiera ludzką postać. Lecz nawet wtedy nie jest w stanie ochronić swojej śmiertelnej ukochanej. Zaatakowana przez wampira Miranda ulega mrocznej przemianie... Za pogwałcenie anielskich praw Zachariasz zostaje skazany na życie na ziemi. Dostaje jednak drugą szansę i nowe zadanie: pokonać bezwzględnego władcę ciemności. I tak anioł stróż chcąc ocalić dziewczynę, którą obdarzył wiecznym uczuciem, i odzyskać niebo, będzie musiał stanąć u wrót piekła…

Ach, to była naprawdę faja książka, którą wręcz pochłonęłam w jeden dzień.W dzisiejszej literaturze spotykamy wilkołaki, wampiry i inne stworzenia. Więc czemu nie umieścić w jednej książce dwóch tak odmiennych nadprzyrodzonych istot i nie połączyć ich gorącym uczuciem? Pani Smith postanowiła zrobić coś takiego i moim skromnym zdaniem był to strzał w dziesiątkę.

Anioł stróż jest zakochany w swojej podopiecznej. Jednak, gdy ukazuje się ukochanej, a ona zostaje zamieniona w wampira wydaje się, że wszystko już skończone. Ale los bywa zaskakujący...

Strasznie podoba mi się to, co zazwyczaj. Mam tu na myśli historię opowiedzianą z perspektywy dwóch głównych bohaterów - Anioła Zachariasza i wampirzycę Mirandę. Dlaczego więc moja ocena to 9, a nie 10? Miejscami miałam wrażenie, że książka jest niedopracowana. Autorka miejscami przeskakiwała w czasie, a mi trochę trudno było się połapać czy miną już dzień, tydzień czy rok. Poza tym, ten straszny niedosyt. Pani Smith tak jakby "ucięła" historię książki w jednym punkcie i trzeba się domyślać wielu rzeczy, co mnie irytuje. Jednakże gorąco polecam "Wiecznych wygnańców" ponieważ warto zasiąść do takiej lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz