niedziela, 6 października 2013
Recenzja "Córka dymu i kości"
"Córka dymu i kości" zawładnęła całkowicie moim sercem. Przepiękna i jednocześnie tragiczna miłość pomiędzy Karou, a Akivą wciąga niesłychanie. Chcesz tylko więcej i więcej, aż w końcu zdajesz sobie sprawę, że zamiast ćwiczyć do matury, czytasz książkę 24 godziny na dobę.
Główną bohaterką jest niebiesko włosa dziewczyna prowadząca podwójne życie. Jedno z nich, to bycie zwykłą i utalentowaną artystycznie siedemnastolatką z własnymi problemami sercowymi i najlepszą przyjaciółką. Drugie natomiast jest nieco bardziej niebezpieczne. Mianowicie wykonuje zlecenia dla jednej z najpotężniejszych chimer - Brimstone'a, którego dziewczyna nazywa również Dealerem Marzeń. Szuka ona po całym świecie zębów. Jednakże nie wie, do czego one służą.
Bohaterka zadaje sobie od zawsze jedno pytanie, na które nigdy nie może znaleźć odpowiedzi, mianowicie "Kim jest?". Nie wie nic o swoim pochodzeniu, dlaczego wychowały ją dziwne potwory, a na wewnętrznych stronach jej dłoni widnieją tatuaże w kształcie oczu, które okazują się być śmiercionośną bronią dla jej wrogów.
Wszystko się zmienia, gdy w życie Karou wkracza Akiva - przepiękny anioł o płomienistych skrzydłach i tygrysich oczach. Był on niegdyś zakochany, ale owa miłość skończyła się tragicznie dla jego ukochanej. Przez to anioł nie okazuje swoich uczuć. On również czuje, że niebiesko włosa nie jest zwykłą dziewczyną. Przez dalsze etapy książki dowiadujemy się wraz z bohaterką, kim właściwie jest. Gdy już doszłam do ostatecznej odpowiedzi, nie mogłam uwierzyć. Nie przespałam jednej nocy myśląc nad tą sytuacją.
Oprócz rozdziałów, w których dominuje Karou, autorka pozawala nam również widzieć świat z perspektywy Akivy. Możemy również znaleźć się w jego wspomnieniach, w tórych pojawia się przepiękna Madrigal.
Cały zarys historii i pomysł z zakończeniem niezwykle mi się podoba. Książka jest barwna, piękna, tajemnicza i miejscami niebezpieczna oraz wstrząsająca. Z pewnością sięgnę po następną część, ponieważ mam niedosyt. Dodatkowo autorka pokazuje nam potwory z różnych mitologi, co tylko dodaje jej dziele uroku oraz pole do popisu. Moja ocena to oczywiście 10/10 aczkolwiek uważam, że i tak jest zbyt niska. "Córka dymu i kości" ląduje również na mojej honorowej półeczce i staje się jedną z moich ukochanych serii.
GORĄCO POLECAM! :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz